Król Jan III Sobieski czeka na wizę wiedeńską

Król Jan III Sobieski czeka na wizę wiedeńską

[dokumentacja, 17 listopada 2019 – Józef Wieczorek]

Król Jan III Sobieski, który w 1683 obronił Wiedeń i Europę całą przed nawałą turecką, po ponad 300 latach, nie jest mile widziany w Wiedniu i jego pomnik nie stoi do tej pory na Kahlenbergu, lecz czeka na lawecie na wiedeńską wizę w Krakowie, pod Oknem Papieskim.

Z Austrią od lat mamy ruch bezwizowy, ale ten, który ocalił Wiedeń, bez wizy do Austrii wjechać nie może.  Pomnik, mimo że sformatowany tak, aby nie straszył zbytnio zalewających Europę i Wiedeń muzułmanów, musi czekać,  aż wiedeńczycy swój strach  przed ich nawałą opanują. Kiedyś przerażeni muzułmanami wzywali na pomoc króla Jana, dziś trzęsą się na samą myśl, że to muzułmanie przestraszą się Lwa Lechistanu.

A mnie najbardziej podoba się lwowski pomnik króla Jana, dziś stojący w Gdańsku

a nieopodal  Lwa Lechistanu galeria kamiennych lwów

które jednak nie są w stanie ocalić obecnego Gdańska od zniewolenia tradycją Wolnego Miasta Gdańska, jakby separującego się od Najjaśniejszej Rzeczypospolitej

zamiast wdrażać w życie przesłanie Zbigniewa Herberta, umieszczone w przestrzeni publicznej,  także obok pomnika Lwa Lechistanu

Mimo, że król Jan pokazał nam, i całej Europie, jak zwyciężać mamy, ze skłonności do życia na kolanach, nie do końca nas uchronił, a  Europę – tym bardziej.